Konsulting naukowy, mentoring, granty, publikacje – konsultingnaukowy.pl

kontakt@konsultingnaukowy.pl

Wystąpienia publiczne to dla wielu naukowców, szczególnie tych z niewielkim stażem pracy, źródło stresu i niepewności. W tym wpisie dzielę się kilkoma sprawdzonymi technikami, które pomagają opanować tremę oraz skutecznie i – przede wszystkim – profesjonalnie prezentować wyniki swoich badań.

Kontakt wzrokowy

Kluczową kwestią jest właściwy kontakt ze słuchaczami. Pierwsza płaszczyzna tego kontaktu to wzrok. Nawiązanie kontaktu wzrokowego choćby z jedną osobą z publiczności potrafi zdziałać cuda. W spojrzeniu owego słuchacza znajdziemy zrozumienie, akceptację, zaciekawienie i wsparcie. Oczywiście, im więcej takich słuchaczy uda nam się przyciągnąć spojrzeniem tym lepiej. Będą oni dla nas papierkiem lakmusowym tego, jak nam idzie. Będą też busolą, wskazującą stronę, w którą powinniśmy z naszą opowieścią żeglować. Gramy oczywiście na podtrzymanie, a najlepiej zwiększenie zaciekawienia. Ale co najważniejsze, kontakt wzrokowy dokumentuje, że nie występujemy na scenie sami. Jesteśmy tam nie dla siebie tylko właśnie dla słuchaczy. Osoby te poświęciły swój czas i wybrały właśnie naszą opowieść. Doceńmy to.

Aspekt werbalny

Drugi aspekt kontaktu jest werbalny. Dotyczy naszego głosu, dykcji i pewności z jaką przemawiamy. O profesjonalizmie świadczy nie tylko treść slajdów, ale też sposób w jaki o niej opowiadacie. Gdy są to Wasze pierwsze wystąpienia, trema jest czymś naturalnym. Głos się łamie, hiperwentylujecie, czujecie gonitwę myśli. Z czasem, dając już setny wykład, będzie to dla Was naturalnie, jak oddychanie. Ale teraz, jesteście pełni stresu i niepewności. Aby ten dyskomfort można zmniejszyć. Zbudujcie w sobie przekonanie, że jesteście na sali tą osobą, która NAJLEPIEJ zna się na temacie, o którym opowiadacie.

Budowanie pewności siebie

Oczywiście, nie chodzi o to by była to fałszywa pewność siebie. Wręcz odwrotnie, każde wystąpienie ma swój okres przygotowań. Każdy, dla kogo wystąpienia są częścią pracy, ma swoją metodę ćwiczenia swojej mowy przed tym właściwym momentem. Jedni trenują ze stoperem w ręku by dotrzymać reżimu czasowego. Inni szlifują na głos rytmikę wystąpienia i łączniki między kolejnymi slajdami, by ich narracja była płynna. Inni przemawiają do siebie w myślach, dochodząc do perfekcji. Pewność siebie, w tym pewność głosu są kluczowe kluczowa by poczuć, że stąpacie po stabilnym gruncie.

Człowiek na właściwym miejscu

I ostatni aspekt budowania pewności siebie podczas wystąpień to odnalezienie w sobie przyjemności z tego, że ma się możliwość opowiadania o swoich badaniach oraz samego ich prowadzenia. Nikt, kto dobrze nie odnajduje się w tym zawodzie nie będzie czerpał satysfakcji z publicznego mówienia o tym. Innymi słowy ważnym jest byście czuli, że jesteście właściwymi ludzmi na właściwym miejscu (w tym przypadku przy mównicy).

Zatem do dzieła

Obiecuję, że jeśli uda Wam się spełnić te trzy warunki, o których napisałem, stres przestanie być wiernym towarzyszem Waszych wystąpień, a zastąpi go euforia i poczucie spełnienia. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *